
Jako osoba dojrzała, czuję się odpowiedzialna za życie moje, moich Najdroższych oraz całej Planety. Ziemia jest naszą matką, która żywi nas i daje nam bezpieczne schronienie. A jak my z nią postępujemy? Ślady niszczycielskiej działalności człowieka widoczne są wszędzie. Widać to gołym okiem, a więc, czy możemy tak bez końca żyć bezkarnie za to barbarzyństwo? Na pewno nie, i dlatego wciąż jesteśmy ostrzegani różnymi nieszczęściami i katastrofami.
Ponieważ sytuacja polityczna przedstawia też żałosny widok, to wyjaśnię, że w czasach wedyjskich na królu spoczywał obowiązek bycia pobożnym, a pobożny król dba o pomyślność poddanych. Rządzący król brał na siebie 30% karmy społeczeństwa, a więc liczył się z ogromną odpowiedzialnością za swoje rządy. A jak jest dzisiaj?
W trosce o własną, moich Najdroższych i całej Ludzkości przyszłość napisałam artykuł „Wegetarianizm a zdrowie i szczęście osobiste”, aby zminimalizować ewentualne kataklizmy. Niestety, nie znalazłam redakcji, nawet wśród ezoterycznych, która chciałaby wydrukować mój artykuł. Temat nie jest popularny, bo ludzie chcą zadowalać zmysły i napełniać żołądki zabitymi zwierzętami. Jeżeli moim artykułem trafię do sumień ludzkich i ograniczą oni jedzenie mięsa, to będę usatysfakcjonowana perspektywą optymistycznej przyszłości.
KRSNA też zapewnia, że dobro czyni dobro, a więc zło nie dosięgnie ludzi dobrych i szlachetnych. Najwyższa Osoba Boga rzekł: Synu Prthy, transcendentalista, który oddaje się dobrym czynom, nie ginie ani w tym świecie, ani w świecie duchowym. Kto czyni dobrze, Mój przyjacielu, ten nigdy nie zostaje pokonany przez zło.
A więc troszczmy się o pomyślność ludzkości i naszej Planety, bo warte są miłości.
W lamencie historii
W chwilach zwątpienia
Jesteś wszak kolebką życia
Źródłem ojców naszych wiary.
Planeta Ziemia – mój dom, moje miejsce
Kocham Cię, droga Ziemio
całym moim sercem.
Michael Jackson